Stonebridge - znakomity dj i producent, który cieszy się wielkim uznaniem na całym świecie wystąpi 12 lutego w poznańskim Fantasy Park.
Remix Robin S "Show Me Love" z 1993 roku, który wylądował w pierwszej dziesiątce na Wyspach Brytyjskich i zdobył wielką popularność na całym świecie, zapewnił mu status mistrza w swym fachu.
Szczególnie uwielbiany przez wszystkich klubowiczów ceniących sobie wesołe i lekkie housowe brzmienia. Bez wątpienia ludzie najbardziej kojarzą go z wielkiego przeboju
„Put Em High”, który ukazał się w roku 2003 i był grany przez większość stacji radiowych oraz telewizyjnych na świecie. Utwór mający w sobie wiele pozytywnej energii i wokal pięknej Therese sprawił, że produkcja ta na pewno będzie klasyką w muzyce house.
StoneBridge pierwsze DJ-skie doświadczenia zdobył już w 1983 roku. Odkrył w tym zajęciu powołanie i wkrótce otworzył w Sztokholmie klub, który nazwał Fellini.
Jego pierwszymi klubowymi hitami w Wielkiej Brytanii były "Freestyle Dub" Jazzy Johna i "See The Day" Anny Consuelo na początku lat 90.
Po latach intensywnego remixowania, w 1997 roku StoneBridge powrócił do pracy DJ-a i producenta organizując ogromną klubową trasę w USA i Europie. Następnie w Nowym Jorku założył wytwórnię Stoney Boy Music specjalizującą się w muzyce klubowej.
Dzisiaj jego życie na walizkach jest pełne wrażeń. Odwiedzając najlepsze kluby naszego globu wciąż pokazuje, że ma w sobie to coś czego nie da się kupić – on po prostu ma talent i klasę samą w sobie.
Specjalnie dla tych, którzy lubią to co najlepsze w muzyce klubowej mamy zaproszenia na to wydarzenie.
Wystarczy, że w komentarzu napiszesz, dlaczego chciałbyś uczestniczyć w tej imprezie.
Wybieramy najciekawsze komentarze i nagradzamy podwójnymi zaproszeniami na Stonebridge.Udział w konkursie biorą tylko te osoby, które wypełnią swój profil imieniem i nazwiskiem.
Konkurs zostanie rozstrzygnięty 11 lutego o godz. 12.00
Z powodu braku perspektyw na Walentynki, z racji ze jestem singielka, milo by bylo chociaz 12.02 pojsc na jakas dobra imprezke i moze kogos ciekawego poznac, by samotnie nie spedzac Walentynek...
Za każdym razem kiedy jestem na koncercie odnoszę wrażenie, że współtworzę muzykę. Każdy koncert jest inny, oczywiście nie ulega wątpliwości, że artysta ma największy wpływ na atmosferę spotkania, jednak to uczestnicy koncertu wpływają na jego kształt - swoimi emocjami, nastawieniem (więcej)
oraz zaangażowaniem. Artysta odbiera te wszystkie emocje od słuchaczy i sprawia, ze jego muzyka za każdym razem niesie ze sobą inny ładunek emocjonalny, co sprawia, że każdy koncert jest inny. To jest najbardziej niesamowite. Mam nadzieję, że i tym razem będzie można czegoś takiego doświadczyć.
Za każdym razem kiedy jestem na koncercie odnoszę wrażenie, że współtworzę muzykę. Każdy koncert jest inny, oczywiście nie ulega wątpliwości, że artysta ma największy wpływ na atmosferę spotkania, jednak to uczestnicy koncertu wpływają na jego kształt - swoimi emocjami, nastawieniem