Parytety dla mężczyzny i kobiety! - pod takim hasłem w sobotę przejdzie przez Poznań tegoroczna, piąta już Manifa.
To będzie manifestacja bardzo polityczna - powiedziała Aleksandra Sołtysiak z Inicjatywy Ósmego Marca. - Skierowana do polityków, którzy mają wpływ na życie w naszym kraju. Szczególnie zaś do tych z Wielkopolski – dwóch posłów z naszego regionu zasiada w komisji zajmującej się sprawą parytetów.
Ustawa o parytetach wyborczych do Sejmu, europarlamentu i samorządów lokalnych to inicjatywa obywatelska, która w lutym została złożona u marszałka Komorowskiego. Ma ona gwarantować kobietom minimum połowę miejsc na partyjnych i lokalnych listach kandydatów. O tym, kto zostanie wybrany zadecydują obywatele, ale start będzie równy dla kobiet i mężczyzn.
Idea parytetów jest w Polsce lekceważona. A przecież ustawa o parytetach to uszczegółowienie Konstytucji – wyjaśniały na dzisiejszej konferencji prasowej członkinie poznańskiego Stowarzyszenia Konsola.
Czy poznańska manifa ma szansę zgromadzić tylu uczestników, ile manifestacja w Warszawie? Na to przyjdzie nam jeszcze poczekać, ale zainteresowanie poznańską manifą także wykazują znani ludzie.
Nie będziemy szacować, bo to nie ma sensu. Zobaczymy ile osób przyjdzie. Wysłaliśmy zawiadomienia do polityków, ludzi sztuki i nauki. Zainteresowanie wykazała Krystyna Łybacka – powiedziała Sołtysiak.
Nam nie zależy na sławach, ale zwykłych ludziach. Zależy nam przede wszystkim na poznaniakach. Mamy nadzieję, że będzie ich dużo! – dodała Katarzyna Gajewska ze Stowarzyszenia Konsola.
Jest jeszcze jeden pretekst do parytetowej manifestacji – rok 2010 Komisja Europejska ogłosiła rokiem przeciwdziałania ubóstwu i wykluczeniu. W tym pojęciu zawiera się wykluczenie kobiet z życia politycznego. Czas, żeby Polska, która w wielu dziedzinach respektuje światowe normy, zrobiła porządek na swoim podwórku.