Gimnazjaliści apelują, aby każda z poznańskich szkół adoptowała drzewa rosnące przy wybranej ulicy, określiła ich stan i potrzeby, a następnie działała na rzecz ich ochrony. Uczniowie Czwartego Gimnazjum przeprowadzili już pilotażową akcję we wrześniu 2008 r – Początkowo było to siedem ulic w ścisłym centrum miasta. Uczniowie policzyli i zbadali stan rosnących tam drzew. Okazało się, że skala problemu jest bardzo poważna. To skłoniło ich do rozszerzenia akcji. – powiedziała jedna z opiekunów projektu, Laura Piotrowska, przed dzisiejszą konferencją w budynku szkoły. Przybyli na nią przedstawiciele i opiekuni samorządów uczniowskich poznańskich gimnazjów oraz przedstawiciele instytucji zajmujących się miejskimi drzewami.
- Spośród 300 drzew, jakie badaliśmy, ponad 40 było uschniętych, a połowa była chora – powiedział uczeń klasy, która rozpoczęła wrześniową akcję. 22 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Ziemi. Warto, aby ta konferencja przyczyniła się do owocnego sposobu obchodzenia tego święta - dodał następnie jego kolega.
Drzewa w mieście żyją znacznie krócej i są słabsze niż te rosnące w naturalnych warunkach. W glebie brakuje powietrza i wody. Wiele powierzchni jest zabetonowanych, a Wielkopolska jako region ma problem z niedoborem wody. W centrum Poznania ilość tlenu do jakiego mają dostęp korzenie drzew jest dziesięciokrotnie niższa od tej, która już powoduje stan chorobowy. Drzewa przegrywają często walkę z mieszkańcami, którym zasłaniają niebo, z samochodami, które muszą gdzieś parkować, a czasem nawet z pomnikami, które są brudzone przez małych mieszkańców zielonych gałęzi.
- W 2007 r. na całym świecie posadzono miliard drzew. Inżynierowie stwierdzili, że gdyby powiększyć w Polsce skalę sadzenia drzew o dziesięć procent, zniwelowane by były skutki globalnego ocieplenia – powiedział w krótkim wykładzie Kierownik Katedry Ochrony Roślin Tadeusz Baranowski. Chińczycy uważają, że drzewo ma duszę. Aby je zciąć, należy poprosić tego ducha o zgodę. W Turcji zaś kiedyś sądzono, że drzewo pomaga przejściu duszy do nieba. Ostrzegano tam, że kto bezprawnie wytnie drzewo, pozbawi się sam potomstwa – dodał profesor w krótkim rysie historycznym.
Inny ze specjalnych gości konferencji, Dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej Tomasz Lisiecki przypomniał ważną rolę patrona Czwartego Gimznazjum, Adama Wodziczki, w kształtowaniu klinów zieleni na terenie Poznania. Jest ich w naszym mieście stosunkowo dużo. Mieszczą się głównie na obszarach dawnych fortyfikacji. Tzw. pierwszy ring w miejscu średniowiecznych murów tworzą mniejsze wysepki, takie jak Park Chopina i al. Marcinkowskiego. Drugi ring, zaprojektowany przez Josefa Stubbena, powstał w miejscu dziewiętnastowiecznych umocnień w okolicach poznańskiej opery oraz Cytadeli. Adam Wodziczko przyczynił się w ważnym stopniu do wytyczenia tzw. Klinu Zachodniego, biegnącego od Jeziora Kierskiego, poprzez Sołacz, aż do al. Wielkopolskiej, oraz Wschodniego za Jeziorem Maltańskim. Tereny te są w różnym stanie, często wymagają inwestycji.
Problemem drzew w Poznaniu bywała też ich nieumiejętna ochrona. Wynienić tu można obcinanie nie zagrażających przechodniom uschniętych gałęzi. Chybionymi akcjami były też godzące w małe zwierzęta zaklejanie dziupli oraz szczepienia kasztanowców, które wywoływały obumieranie części drzew.
Akcja „Adopcja drzew” ma nie tylko podnieść świadomość i komfort życia Poznaniaków. Praca młodych wolontariuszy pomoże profesjonalnym instytucjom w zebraniu szczegółowych danych o stanie drzew na terenie miasta, potrzebnych do ich dalszej ochrony.
Organizatorem prejektu jest Społeczna Szkoła Podstawowa i Społeczne Gimznazjum nr 4, a patronami Społeczne Towarzystwo Oświatowe i Centrum Edukacji Obywatelskiej. Konferencja była współfinansowana ze środków Ministerstwa Edukacji Narodowej.
fot. flickr.com, Marina Cast

