Alarm fałszywy, utrudnienia dla pasażerów jak najbardziej prawdziwe
Po informacji o podłożeniu bomby na poznańskim dworcu PKP, z budynku ewakuowano wszystkich podróżnych i pracowników. Częściowo wstrzymano także ruch pociągów, a część składów kierowano na tory oddalone od budynku. Na miejscu pojawiła się policja, straż pożarna, saperzy. Zdezorientowani podróżni czekali na zewnątrz.
Budynki dworca głównego i zachodniego oraz tory zostały dokładnie przeszukane. Bomby nie znaleziono. Wprawdzie po godzinie 12 wszystko wróciło do normy, jednak opóźnienia pociągów narobiły sporo zamieszania.
Policja szuka sprawcy fałszywego alarmu, któremu grozi do 3 lat pozbawienia wolności oraz pokrycie kosztów akcji.
Foto: CC flickr.com/matski_98